Strona Główna O nas Nasze książki Wydania zbiorowe Nasze płyty Kronika foto Linki Kontakt 26.05.2018 19:45
Nawigacja
Izabela Zubko
Ludwik Wambutt
Mariola Roman
Dariusz Rączka
Leokadia Michalak
Roman Michalak
Joanna Mioduchowska
Zofia Marks
Agata Kyzioł
Zbigniew Kurzyński
Elżbieta Kurczyńska-Sołowiej
Andrzej Kubiak
Tadeusz Knyziak
Joanna Jankowska
Joanna Iwanicka
Aldona Homziuk
Jarosław Dłużniak
Piotr Chróściak
Danuta Bartoszuk
Ś.p. Barbara Szafrańska
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 1
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Oxyvia
Danuta Bartoszuk
Danuta Bartoszuk urodzona w Olecku w milenium chrztu Polski. Od kilkunastu lat mieszka w Piasecznie koło Warszawy.
Z wykształcenia filolog rosyjski. Pracowała jako nauczyciel, bibliotekarz, tłumacz. Redaktor Działu Poezji w Nowej Gazecie Literackiej. Publikowała w almanachach Wydawnictwa św. Macieja: Miłość, która zachwyca, Almanach literacki wydany dla uczczenia 10. rocznicy narodzin dla nieba Ojca Świętego Jana Pawła II, W klatce własnego ego, Drapaczka Anioła Stróża, na stronie NGL oraz na portalach poetyckich. Najlepiej odnajduje się w tematyce obyczajowej oraz w satyrze.

dojrzewanie

zasiana w zbożu
wyrosłam pszenicznie
wdzięczna przestworzom
taszczę podarowaną legendę

podobno pękałeś z dumy
niczym kolejne butelki

najbliższych dosięgały odłamki

jak co roku
pochylona nad ostatnią datą
ja córka marnotrawnego
dotknę przebaczenia


Marta

godzinami przesiadywała
na schodach sklepu
popijając piwem
tabletki z krzyżykiem

co rok prorok
i kolejni petenci mopsu
na miarę monopolowej skuteczności

do końca wierna butelce
uległa
pięściom pierworodnego


wielobarwna

pomiędzy
czernią a bielą
tańczy poślubiona kolorom
mówią – wariatka
gałązką oliwną podsyca wygasłe ognisko
bezgwiezdne niebo maluje uśmiechem

a ona
z czułością przytula
najmniejszą radość

późno udomowiła
szczęście


Stosunki międzynarodowe

Badając wnikliwie system demokracji,
dzieliła względami różnorakie nacje.
Biali, żółci, czarni (ktoś chciał się wybielić)
na widok piękności miękli lub sztywnieli,

nim stanęli w szranki, żeby zdobyć towar:
Senegalczyk (z)ręcznie poprawiał stan zdrowia,
Meksykanin chętnie przegrywał zielone,
otwierając "Pewex" quasi-narzeczonej.

Malarz z Ukrainy znał się na urodzie,
choć krótko brylował, aktem żal osłodził.
Wietnamczyk chciał oddać ostatnią koszulę,
lecz panna zdążyła złotu Wani ulec.

Czasem według zasług, innym razem - potrzeb,
umiała dziewczyna łzy chłopakom otrzeć.
Po latach zostały ojczyste klimaty
i niedokończone studiowanie świata.



Nielirycznie

Ja nie jestem wcale święta, proszę pana.
Że nieważne? Że pan tylko tak żartuje?
Ale dla mnie ta ironia ciut ograna
i tym razem jej niestety nie kupuję.

Pan się smuci? Pan zamiary miał uczciwe?
Ha, strategia niedobrana zbyt szczęśliwie.
Zażegnajmy może konflikt jasnym piwem.
Pan nie pije? Chyba nawet się nie dziwię.

Ja uwielbiam bursztynowy płyn od zawsze.
Pana zdaniem nie powinnam się przyznawać?
Abstynentki, według pana, są ciekawsze,
a alkohol to zły nałóg, nie zabawa?

Powiem krótko: Żegnam! Nie do zobaczenia!
A więc jednak pan nie wierzył, że nieświęta
i szczerości pan w ogóle nie docenia.
Proszę zmykać i uważać na zakrętach!

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Brasil-Fusion Theme by: IceWasp 647,644 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie