Strona Główna O nas Nasze książki Wydania zbiorowe Nasze płyty Kronika foto Linki Kontakt 23.10.2019 13:31
Nawigacja
Izabela Zubko
Ludwik Wambutt
Mariola Roman
Dariusz Rączka
Leokadia Michalak
Roman Michalak
Joanna Mioduchowska
Zofia Marks
Agata Kyzioł
Zbigniew Kurzyński
Elżbieta Kurczyńska-Sołowiej
Andrzej Kubiak
Tadeusz Knyziak
Joanna Jankowska
Joanna Iwanicka
Aldona Homziuk
Jarosław Dłużniak
Piotr Chróściak
Danuta Bartoszuk
Ś.p. Barbara Szafrańska
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 1
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Oxyvia
Zbigniew Kurzyński

tel. 606-253-530, e-mail: Link, blog autorski: Link
Urodził się w Warszawie–Okęciu w 1936 r.
Posiada wykształcenie średnie techniczne (technolog). Od dziesięciu lat jest na emeryturze.
Od pięćdziesięciu pięciu lat tworzy głównie drobne teksty satyryczne i humorystyczne: fraszki, aforyzmy, limeryki, parafrazy, makabreski, dowcipy oraz wierszowane zadania szaradziarskie. Sporadycznie dłuższe wiersze: liryki, ballady, bajki, humoreski.

Wydał siedem zbiorków fraszek, aforyzmów, limeryków itp:

Słów motyle łowne,
Masaż ironią,
Przejażdżki motoRYMkami na wesoło,
Kłujące gałązki,
Duchy mądrości,
Nonsensiki,
Drobiny z Krainy Drwiny.

Opublikował ok. 1900 tekstów w ponad trzydziestu tytułach pism:
Kaktus, Szpilki, Głos Nauczycielski, Tygodnik Ludowy, Metalowiec, Zielony Sztandar, Tygodnik Siedlecki, Ziemia Gorzowska, Słowo Polskie (Wrocław), Tygodnik Nowy (Piła), Sygnały (pismo kolejarskie), Żołnierz Polski, Magazyn Kryminalny, Veto (tyg. konsumenta), Biuletyn Wilanowski, Własnym Głosem (Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury), Życie Zduńskiej Woli, Świerszczyk

Jego utwory można przeczytać w 9 antologiach o zasięgu ogólnopolskim:
Z kobietą nie ma żartu,
Fraszki polskie,
Z fraszką przez stulecia (XV – XX wiek),
Wielka księga myśli polskiej,
A duch wieje kędy chce,
Makowe wiersze.
Ze słów najprostszych,
Nie tylko z Euterrpe,
w mini almanachu grupy literackiej Terra Poetica pt. Tętno
oraz w almanachu tej grupy pt. Odbicia
a także w zbiorowej książce wielu autorów pt. Ostatni Świadkowie. Wspomnienia i wiersze o II wojnie światowej (Księży Młyn, Łódź 2014);

w siedmiu antologiach o zasięgu klubowym:
Piórem cięte, Życie jest metaforą,
Kolory tęczy,
Życie z weną,
Opowieści zwyczajne,
Powsińska biesiada,
Jesteśmy;

a także w czterech broszurach pokonkursowych:
Śmiejba 2006 (Tomaszów Mazowiecki),
Satyrbia 2005, 2006, 2007 (Białystok).

Zdobył dwukrotnie Grand Prix w konkursach na fraszkę i aforyzm O budowlanych, organizowany przez Wrocławski Oddział Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury (1988 i 1990 r.),
III nagrodę w konkursie na fraszkę i aforyzm Satyrbia (Białystok w 2007),
wyróżnienie w konkursie Śmiejba (Tomaszów Mazowiecki 2006),
wyróżnienie w konkursie na limeryk Biały Miś (Radzyń Podlaski 2007).

W 2015 r. otrzymał Odznakę Ministra Kultury - Zasłużony dla Kultury Polskiej:

Od 2004 r. uczestniczy w warsztatach Klubu Literackiego „Metafora” Ośrodka Kultury „Arsus” oraz w zajęciach Sekcji Literackiej „Wena” przy Warszawskim Oddziale Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury, a od 2006 r. działa w Grupie Literackiej Terra Poetica. Należy do Związku Literatów Polskich oraz do Stowarzyszenia Autorów Polskich.



A oto niektóre utwory naszego Satyryka:

* * *
Młody turysta, zwiedzając Rabkę,
spotkał niezwykłej urody babkę
i sprawił przypadek ten,
że popadł w głęboki sen,
bo nieodpartą na nią miał chrapkę.


* * *
Pewien żonaty z Nowego Miasta
w małżeńskim łożu gacha był zastał.
Spytał gacha: Gdzie żona?
Ten wskazał: W szafie ona,
a ty właź do mnie, jam pederasta.


* * *
Raz w stawie koło Pułtuska
jakiś dziwny stwór się pluskał.
Gdym się przyjrzał lepiej,
stwierdziłem, to zlepek:
pół Donalda i pół Tuska.


KUCHMISTRZ
(bajka)


Sprytnym kucharzem był młody wieprzek
dla bardzo licznej gromady trzody;
wyjadał kąski z karmy co lepsze,
a na ich miejsce dolewał wody.
Wnet się utuczył na tych świństw bazie,
więc jako pierwszy był dobry na rzeź
i, choć był wielkim wytwórcą gnoju,
hodowca oddał go do uboju.
Zaś pozostałe warchlaki w trzodzie
pożyły dłużej, chociaż o wodzie.



PIECZENIE ZIEMNIAKÓW
(villanella)


Tuż przy ognisku płonie ognisko,
dymy się snują jak pajęczyna,
opustoszało z bulw kartoflisko.
Szybko topnieje więc łęt zwalisko,
ogień ich wiechcie żarłocznie wcina,
gdyż przy ognisku płonie ognisko.
Chociaż już słotna jesień jest blisko,
ciepły październik z latem ją spina,
nie ma ziemniaków dziś kartoflisko.
Obok na jeża skoszone rżysko
na próżno iskier się dopomina,
bo wszystkie wzięło już – z łęt ognisko.
Gdy się zamieni w żar palenisko
pieczenie pyrek* pora zaczynać,
jak to w zwyczaju ma kartoflisko.
– Pyry zjedzone, więc popielisko
o pełnię zimna się upomina,
bowiem pożarem grozi ognisko
gdy w suchych łętach wciąż kartoflisko.

*ziemniaki po poznańsku – zdrobniale



BIADOLENIE


Życia PROMIENIEM, najdroższa, mi byłaś,
lecz gdy rozstałaś się znienacka ze mną,
twym wizerunkiem fascynacji siła
wpędza w chorobę mnie wręcz... POPROMIENNĄ.
Dni utęsknienia wróżą przyszłość ciemną,
choroba starcem mnie uczyni wkrótce,
lecz czy to skruszy głaz serca rozwódce?!...


URODA KOBIET

Każda buzia się, jak w słońcu maki, jarzy
dzięki właściwościom barwnych makijaży.


SZCZĘŚCIARZ

„Ten ma wielkie szczęście!” – mówiono o chłopcu,
który znalazł sobie żonę... w maku korcu.


O PEWNYM MŁODZIEŃCU

Jak „śliwka w kompot” (z makowej słomy)
wpadł w narkomanię, gróźb nieświadomy.


ZAPEWNIENIE

Choćbyś skrajnym był biedakiem
– stać cię wciąż na „figę z makiem”.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Brasil-Fusion Theme by: IceWasp 734,466 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashionideas.icu