Strona Główna O nas Nasze książki Wydania zbiorowe Nasze płyty Kronika foto Linki Kontakt 17.07.2018 11:26
Nawigacja
Izabela Zubko
Ludwik Wambutt
Mariola Roman
Dariusz Rączka
Leokadia Michalak
Roman Michalak
Joanna Mioduchowska
Zofia Marks
Agata Kyzioł
Zbigniew Kurzyński
Elżbieta Kurczyńska-Sołowiej
Andrzej Kubiak
Tadeusz Knyziak
Joanna Jankowska
Joanna Iwanicka
Aldona Homziuk
Jarosław Dłużniak
Piotr Chróściak
Danuta Bartoszuk
Ś.p. Barbara Szafrańska
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 1
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Oxyvia
Joanna Iwanicka




Joanna Iwanicka (Jota)

Inżynier chemik. Nauczycielka muzyki i chemii.
Autorka wierszy białych i prozy, pianistka, kompozytorka muzyki do tekstów własnych oraz innych Terran.

Opublikowała tomiki wierszy:
Potykając się o nadzieję
oraz Miasteczko, wyrosłe na wspomnieniach z rodzinnych stron.
Napisała też powieść pt. Kalejdoskop.
W 2012 r. wraz z dwiema Terrankami wydała zbiór wierszy i opowiadań pt. Miasto.
Zarówno poezja, jak i proza tej Autorki, to małe opowiadania i opisy scenek rodzajowych, a także wspomnienia z rodzinnego miasteczka. Ale daleko odbiegają od sprawozdań. Nostalgiczne, metaforyczne, pełne życia, barw, ruchu, z dużą dozą ironii i gorzkiego humoru. To delicje nadziewane szpilkami.

Działaczka grupy Terra Poetica i II Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Autorów Polskich.








Do nowych Faustów

Na wieczornym spotkaniu trzej poeci uskarżali się na Goethego,
Że ich wyprzedził w wymyśleniu Fausta
(a przecież ich stosunki z Mefistem są też obiecujące).
Przedstawiali w swoich wierszach
bardzo bliski męskim zmysłom punkt widzenia,
do którego nie próbuję sięgnąć moim babskim intelektem.

Ba, gdybym miała ćwierć wieku mniej
I akurat ćwiczyła lekcję o tym, jak być pokusą
Bracia poeci przydzieliliby mi trochę duszy i trochę rozumu
Trochę nektaru z tej piersiówki w plastikowej torebce
Co to ją pogodnie rozpijali na moich oczach
Wlewając w siebie po odrobinie natchnienia.

A wtedy może, gdybym była miła
i miała jasne warkocze jak nogi szerokie
wplątaliby mnie w faustowską opowieść
wydobywając jak z Małgorzaty dźwięk zarzynanej gęsi.
Nie tają zresztą, że w ogóle o to tylko w życiu chodzi.

Co do mnie - wątpię, czy to by się im udało.


Odjazd

Gdy z ulgą przekraczałam granicę światów
Porastał ją łopuch, pokrzywa i perz.
Pociąg odjeżdżał do kraju skocznych rytmów
i wiecznej niedzieli.
A na peronie jak zwykle wiał wiatr.
Roznosił zarodniki chwastów i ziół
Do serca wwiewał przetrwalniki smutku.

A potem życie.
Źle ubrane i codzienne.
Piegowate, trochę nudne.
Zabiegane, pozbawione głębi.

A gdy się tego nie spodziewam wcale
Kiełkuje w sercu krzak łopianu
Zapuszcza mlecz korzenie w gęstwinie kłączy perzu
I pachnie już maciejka, która wzejdzie wśród pokrzyw
Z nasionka sprzed czterdziestu lat.

A tamte dni chusteczką machają na peronie.

Życie przeważnie jest codzienne.
Nie myślałam o tym,
wracając ze szkoły
z dwoma warkoczami marzeń
o podróży do wesołego kraju skocznej niedzieli.


Miasteczko I

Mówię ci, że nie ma,
Że nie ma już miasteczka.
Odpowiadasz, jest na mapie, w internecie,
można dojechać tam autem.

Zaopatrzone w nowy hejnał jak w gwizdek sędziego
w południe rozdaje czerwone kartki
tym, którzy wątpią w jego istnienie.

A więc
oglądam mapy i foldery,
wpatruję się w uliczki.
No, no, mówię, świetnie,
Ale gdzie jest tamten krzak dzikiej róży?
Gdzie pelargonia w odrapanym oknie?
A zagajnik, w którym rosły maślaki?
Gdzie pani K., która sprzedawała lizaki na rogu?
A gdzie gaik brzozowy i trawa
gładka i słodka jak wiersze Asnyka
W satynowej, zielonej okładce, no gdzie?

Dostaję czerwoną kartkę.
Wiem, że za rok wrócę
i znów szukać będę tego, czego nie ma.


Młynek do marzeń

Przy ulicy Stodólnej wiatr plącze pajęczyny
W stuletnim welonie panny młodej,
Gdy ucieka z fotografii razem z panem młodym.
Już ich prawie nie widać spod siatki spękań.
A we wdeptanym w ziemię lusterku zamarzniętej kałuży
marszczy się diabeł smutek
jak zmięta i mokra od łez chusteczka.

Przy ulicy Stodólnej nie ma już zdunów i kaflarzy
i nikt już garnków nie lepi.
Nawet święci przenoszą w walizkach nadzieję
z warsztatów na ostatnie piętra bloków pachnących tynkiem.

Coraz wolniej się kręcą garncarskie koła dni,
które nie mają już dat ani nazw.
Niegdysiejsze młynki ze ślubnych prezentów
Do mielenia marzeń, szczęśliwości i niedoli.


Bukolika

Ciężko się układać z mszycami w kwestii ich diety.
Tyją na pastwiskach młodych pędów róż i jabłoni
Ku zadowoleniu mrówek i biedronek.

Z mszycami w sprawie mojej diety nie ma co gadać.
Wszystkie podręczniki zalecają eksterminację,
ku prawdziwej rozpaczy mrówek i biedronek.

O biedronce mówią, że jest lwem wśród owadów.
Pomyśl, mówi do mnie, jak ty jestem drapieżna,
kiedy mnie otrujesz, już ci nie pomogę.

Ale nawet z biedronkami układ nie jest możliwy.
Wbrew pozorom nasze interesy nie są takie same
I aby zakwitł kwiat, muszą jak mszyce zginąć.

Wykonawszy więc dobrze chemiczną robotę,
starannie umyłam ręce, koty schowałam do domu
i odpoczywając w hamaku po nierównej walce

śpiewam sobie piosenkę o słodkiej róży naturze.
A wokół się niesie zapach heterocykli
w moim ogrodzie pełnym kwiatów, trucizn i cierpienia.


Coccinella septempunctata

Wiem, że nie jest to w biedronek zwyczaju.
Myślę, że to był tylko jednorazowy akt rozpaczy.
Pewnego roku tysiącami rzucały się w morze
Na zew delfinów i z dna słyszalne dzwony.

Siedmiokropki zwykle zimują wśród ogrodów
Nie zbierają się na kongresy jesienne i zjazdy
W tamtym wrześniu wiało na plaży
Z pianą fal się mieszały coccinelle.

Po wielu latach to dziwne zdarzenie
stało się kamieniem milowym pamięci.
Pamiętasz, kochaliśmy się tego roku,
kiedy biedronki rzucały się w morze.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Brasil-Fusion Theme by: IceWasp 656,960 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashionideas.icu